|
..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ ...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
kukułka
za stara na te numery
Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25854
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 9:36, 27 Paź 2010 Temat postu: |
|
|
Maria napisał: | No i uwazam, ze zapodanie mu do przeczytania Twoich wpisow blisko slubu bedzie bardzo nieuczciwe. Im wczesniej tym lepiej, budowac na prawdzie a nie nagle mu wyskoczyc z ciosem w glowe. |
dokladnie
a poza tym ja caly czas mm wrazenie,ze susa a wszelka cen chce wyjsc za maz a skoro sie juz ktos napatoczyl, to trzeba go tak urobic, zeby sie nadał. a to nie o to chodzi.
|
|
Powrót do góry |
|
|
susa
posiadacz wiedzy tajemnej NPR
Dołączył: 16 Gru 2009
Posty: 1135
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 10:05, 27 Paź 2010 Temat postu: |
|
|
kukułka napisał: | susa napisał: | kukułka napisał: | aaa, i na koniec jeszcze - co w sytuacji gdy ty np zapragniesz cvhodzic raz na jakis cas w tygodniu an Mszę. czy maz tez musi bo inaczej bedzie ze go wiara nie obchodzi i nie buduje na Bogu?
|
kukułko, mi chodzi o to byśmy coś robili razem. Byśmy RAZEM chodzili do jakieś grupy np oazy rodzin i tworzyli wspólnotę Domowego Kościoła. |
pieluchy zrobione to moge odpisac hehe
a po jaką cholerę? bo Ty tak chcesz?? |
Żeby budować jedność małżeńską i razem iść przez życie, gdzie istotna jest wspólna droga do Boga. Pisze też o tym na stronie i właśnie dlatego jest to dla mnie bardzo ważne:
Cytat: | Dlaczego we Wspólnocie Emmanuel spotkacie małżeństwa?
Bo małżeństwo jest podstawowym powołaniem Chrześcijan.
Dlaczego do Wspólnoty Emmanuel należą oboje małżonkowie?
Ponieważ Wspólnota Emmanuel ma wzmacniać a nie rozrywać wspólnotę małżeńską.
Czy małżeństwa we Wspólnocie Emmanuel są tak święte, że nie przeżywają trudności i kryzysów?
Przeżywają, ale szukając pomocy Emmanuela i wsparcia Braci i Sióstr we wspólnocie mają większe szanse wyjść z nich umocnione.
Czy koniecznie trzeba być we Wspólnocie Emmanuel, żeby wspólnie w małżeństwie przeżywać wiarę w Boga?
Nie trzeba, ale to zdecydowanie pomaga.
[link widoczny dla zalogowanych] |
Cytat: | "Jeśli któryś z braci ma żonę niewierzącą i ta chce razem z nim mieszkać, niech jej nie oddala! Podobnie jeśli jakaś żona ma niewierzącego męża i ten chce razem z nią mieszkać, niech się z nim nie rozstaje! Uświęca się bowiem mąż niewierzący dzięki swej żonie, podobnie jak świętość osiągnie niewierząca żona przez brata. (...) (1 Kor 7, 12-14) |
PS susa, Ty w ogole czytasz Biblie?[/quote]
Czytam niedzielne Ewangelię i z chłopakiem z jego inicjatywy czytamy razem Pismo Święte. byliśmy też na spotkaniu biblijnym i do takich małych grup gdzie rozważa sie Pismo Św.
Ja to rozumiem ten fragment, że skoro on nie ma ugruntowanej wiary, nie mogę od niego odejść, ale mogę własnym świadectwem go uświecic. to też chcę zrobić ukazując piękno życia sakramentalnego i pociągając drugą osobę do życia sakramentami.
okoani napisał: | Czegoś nie rozumiem - skoro dla Ciebie to za wcześnie (z czym się w 100% zgadzam), to dlaczego Mu tego nie powiedziałaś? Datę ślubu ustala się WSPÓLNIE! |
Okoani, parę miesięcy wcześniej gdy nie bylismy jeszcze na tym kursie dla narzeczonych on zapytał mnie kiedy ślub, powiedziałabym, że chciałabym w okresie wielkanocnym, w wigilię Niedzieli Miłosierdzia 2011. On to przejął i teraz to powtórzył, ja jemu powiedziałam teraz to jeszcze za wczesnie to on na to, tak to możemy odkładać w nieskończoność
|
|
Powrót do góry |
|
|
kukułka
za stara na te numery
Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25854
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 10:09, 27 Paź 2010 Temat postu: |
|
|
kobieto, nie roumiesz ze Bog moze miec inny pomysl na zycie dla twjego meza niz Ty? Przestan chciec byc Panem Bogiem!
Wspolnota Emanuel to nie jest jedyna droga do Boga, litosci
Ostatnio zmieniony przez kukułka dnia Śro 10:10, 27 Paź 2010, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
susa
posiadacz wiedzy tajemnej NPR
Dołączył: 16 Gru 2009
Posty: 1135
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 10:17, 27 Paź 2010 Temat postu: |
|
|
Chyba wyraźnie pisze na tej stronie, że to nie jest jedyna droga do Boga. Mi chodzi o to by w zaciszu domowych razem się modlić i rozmawiać o wierze, a wspólnota ma pomagać w budowaniu wiary i miłości małżeńskiej. Ja mam potrzebę umacniania swojej wiary, ale nie sama, tylko z mężem, by moje pragnienie pogłębiania wiary nie rozrywało wspólnoty małżeńskiej, ale ją wzmacniało.
Wyobrażasz sobie, że w małżeństwie że mąż zostaje z garami i dzieckiem a żona biega po wspólnotach? To rozrywa jedność małżeńską. Razem mają zajmować się domem, dzieckiem i pogłębianiem wiary we wspólnocie.
|
|
Powrót do góry |
|
|
kukułka
za stara na te numery
Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25854
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 10:19, 27 Paź 2010 Temat postu: |
|
|
nie ma obowiazku bycia we wspolnocie, jak si jest w maleznstwie
koncze bo wsciekam sie jak cie czytam, nie mam juz sily tlumaczyc elementarnych kwestii skoro to jak grochem o sciane. wez wreszcie przestan mowic : ja chce !
Ostatnio zmieniony przez kukułka dnia Śro 10:20, 27 Paź 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
susa
posiadacz wiedzy tajemnej NPR
Dołączył: 16 Gru 2009
Posty: 1135
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 10:21, 27 Paź 2010 Temat postu: |
|
|
kukułka napisał: | nie ma obowiazku bycia we wspolnocie, jak si jest w maleznstwie
|
Przeczytałaś uważnei co pisze na tej stronie:
Cytat: | Czy koniecznie trzeba być we Wspólnocie Emmanuel, żeby wspólnie w małżeństwie przeżywać wiarę w Boga?
Nie trzeba, ale to zdecydowanie pomaga. | Ważne jest by razem sie modlić w małżeństwie i podążać do Boga.
|
|
Powrót do góry |
|
|
okoani
za stara na te numery
Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 1873
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Roztocze ;) Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 10:34, 27 Paź 2010 Temat postu: |
|
|
susa - ale ważne by to wynikało z pragnień obojga małżonków, a nie tylko jednego. Rozumiem, że Ty pewniej byś się czuła należąc do wspólnoty, ale z tego co widać Twój narzeczony póki co takiej woli nie wyraża. Co więc zrobisz jak powie Ci, że On nie czuje potrzeby należenia do takiej wspólnoty - że On pragnie czytać razem z Tobą Biblię i ew. dyskutować o tym w małym gronie (tak jak sama napisałaś)? Uważasz, że to automatycznie znaczy, że Wasze małżeństwo ma mniejsze szanse na powodzenie, że Jemu mniej zależy na Waszym szczęściu? Nie możesz na siłę go przekonywać - możesz poczekać czy z czasem nie zmieni zdania, ale też musisz mieć świadomość tego, że tego zdania jednak może nie zmienić. Co wtedy? "Rozwiedziesz" się z Nim? Każdy ma prawo do wyboru sposobu umacniania wiary - nie ma jednego uniwersalnego, najlepszego.
Wracając do daty ślubu - no więc zróbcie tak, jak napisałam: ustalcie sobie konkretny czas na podjęcie ostatecznej decyzji. Ty nie będziesz się czuła naciskana, a On będzie wiedział, że tak czy siak skończy się niepewność. I naprawdę pokaż mu ten wątek albo chociaż tylko wszystkie swoje wypowiedzi.
|
|
Powrót do góry |
|
|
kukułka
za stara na te numery
Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25854
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 10:45, 27 Paź 2010 Temat postu: |
|
|
i nie tylko ten wątek. Inne swoje wypowiedzi też
|
|
Powrót do góry |
|
|
fiamma75
za stara na te numery
Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 16715
Przeczytał: 4 tematy
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 10:45, 27 Paź 2010 Temat postu: |
|
|
Suso, a dopuszczasz możliwość, żeby nie być w żadnej wspólnocie właśnie ze względu na męża? Oczywiście, jeśli być, to lepiej razem, ale jeśli mąż nie jest zainteresowany, to co wtedy zrobisz?
Można się kochać, żyć w zgodzie i we wzajemnym szacunku, nie należac do żadnej wspólnoty. Nawet można razem nie modlić się i nadal się kochać Dobrze jest się móc modlić razem, ale jeśli nie, to nie dramat. Ważniejsze jest modlić się za siebie nawzajem a najważniejsze - umieranie z siebie, ze swojego egoizmu.
|
|
Powrót do góry |
|
|
kukułka
za stara na te numery
Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25854
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 10:47, 27 Paź 2010 Temat postu: |
|
|
dokladnie
|
|
Powrót do góry |
|
|
Oszka
początkujący NPR-owicz
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 68
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Śro 10:59, 27 Paź 2010 Temat postu: |
|
|
Kompletnie odeszliśmy od tematu
Susa, on ma 36 lat, Ty (o ile pamiętam) tak ze 34.
Oboje mieszkacie z rodzicami. Poznaliście się przez internet.
Oboje jesteście mocno "pokręceni" (pardon za wyrażenie, ale nie mogę na szybko wymyślić lepszego) i będziecie mieć mnóstwo problemów ze sobą i w związku choćby z racji wieku i sytuacji: trudno jest gospodarować na własnym, jeśli się wcześniej tego nie robiło, poza tym po 30 nabiera się już skostniałych przyzwyczajeń, które mogą utrudniać relację z drugą osobą. Stąd też Twoje różne wątpliwości - nie miałabyś ich 10 lat temu, gdybyś się wybierała za mąż jako dwudziestolatka.
Teraz tak: wymarsz na kurs przedmałżeński organizuje się, a datę ślubu ustala IMHO dopiero PO PRZYJĘTYCH ZARĘCZYNACH. Czy on Ci się oświadczył? Czy Ty go przyjęłaś? Jeśli była rozmowa w stylu: "może byśmy wzięli ślub - chciałabyś?" - "nie jestem pewna, ale zapiszmy się na kurs przedmałżeński i może ustalmy już wstępnie datę", to wg mnie sytuacja między Wami jest kompletnie nieokreślona.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Annka
z NPR za pan brat :P
Dołączył: 13 Paź 2009
Posty: 202
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Kraków Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 11:08, 27 Paź 2010 Temat postu: |
|
|
Maria napisał: | No i uwazam, ze zapodanie mu do przeczytania Twoich wpisow blisko slubu bedzie bardzo nieuczciwe. Im wczesniej tym lepiej, budowac na prawdzie a nie nagle mu wyskoczyc z ciosem w glowe. |
Całkowicie się z tym zgadzam! Jakbyś się czuła, gdyby On po zaklepaniu daty ślubu nagle Ci pokazał jakieś forum, gdzie wypisywał, że obawia się np. że będziesz go notorycznie zdradzała?
To trzeba załatwić teraz, póki jeszcze rozstanie nie będzie aż tak wielkim ciosem dla Was i całej rodziny.
Co do Twoich obaw o możliwość utrzymania rodziny przez męża -to je rozumiem, jeśli faktycznie jest tak, że on olewa szukanie pracy, a nie, że Tobie się tak wydaje. Jednak gdybym to ja kochała kogoś, z kim miałabym taki problem, to moje wpisy na forum wyglądałyby pewnie zupełnie inaczej, np." Poradźcie co robić! Kocham go i chcę być tylko z nim, ale obawiam się, że On nie potrafi wziąć finansowej odpowiedzialności za rodzinę!" Czy czujesz tę różnicę?
I jeszcze jedno: Suso, powierz te swoje problemy Bogu! Zamiast spędzać godziny na grasowaniu po internecie i wyszukiwaniu for, które stanowią dla Ciebie formę "rozmowy zastępczej z narzeczonym" idź na Różaniec!
Ja Ci to już kiedyś gdzieś napisałam: robisz wrażenie osoby zniewolonej przez internet. Zlikwiduj internet w domu, a zobaczysz, że część Twoich problemów samoistnie zniknie. I módl się zamiast tego, bo masz o co!
|
|
Powrót do góry |
|
|
Rayban
z NPR za pan brat :P
Dołączył: 03 Gru 2007
Posty: 328
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Warszawa Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Śro 11:29, 27 Paź 2010 Temat postu: |
|
|
kukułka napisał: | aa, i jeszcze cos - kolejne pytanie do susy - czy gdyby Twoj chlopak mial brata blizniaka albo gdyby Twoj sasiad mial identyczne poglady jak twoj chlopak - wyszlabys za tego blizniaka albo za sasiada?
|
hahahahaha, nie mogę, a to świetne postawienie sprawy.
Kukułka jest chyba w szczytowej formie. Brawo
|
|
Powrót do góry |
|
|
Rayban
z NPR za pan brat :P
Dołączył: 03 Gru 2007
Posty: 328
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Warszawa Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Śro 11:40, 27 Paź 2010 Temat postu: |
|
|
susa napisał: | kukułka napisał: | aaa, i na koniec jeszcze - co w sytuacji gdy ty np zapragniesz cvhodzic raz na jakis cas w tygodniu an Mszę. czy maz tez musi bo inaczej bedzie ze go wiara nie obchodzi i nie buduje na Bogu?
|
kukułko, mi chodzi o to byśmy coś robili razem. Byśmy RAZEM chodzili do jakieś grupy np oazy rodzin i tworzyli wspólnotę Domowego Kościoła. A potrzeby mszy w tygodniu nie mam, ważne dla mnie jest spotkanie z moim ukochanym, gdzie razem modlimy się, rozmawiamy o wierze. Tego chcę w przyszłym małżeństwie. |
Każdy chce czegoś innego, Ja np. chcę kotleta, upranych gaci, łapania ryb, zbierania grzybów, żeglowania, jeżdżenia na nartach, picia whiskacza, dobrej książki, filmu, grilla ze znajomymi, brydżyka, szachów, pokerka, nurkowania w morzu Czerwonym i na Karaibach, ładnej chaty, i do tego wszystkiego garstki szczęśliwych dzieci oraz................. żony, tak blisko jak to tylko możliwe.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Karafka
za stara na te numery
Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 18915
Przeczytał: 4 tematy
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 11:44, 27 Paź 2010 Temat postu: |
|
|
ryvban, moglbys byc moim mezem oprocz upranych gaci i kotleta
sluchajcie ten watek nie ma sensu, susa i tak wie i zrobi swoje.
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna
-> Inne problemy z npr Idź do strony Poprzedni 1, 2, 3 ... 17, 18, 19 ... 34, 35, 36 Następny
|
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni 1, 2, 3 ... 17, 18, 19 ... 34, 35, 36 Następny
|
Strona 18 z 36 |
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
|