Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Anka1803
pierwszy wykres
Dołączył: 02 Gru 2015
Posty: 22
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Kraków Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 15:00, 01 Sty 2016 Temat postu: Wykres |
|
|
Pomoże ktoś w interpretacji, ja kompletnie nie wiem o co w tym chodzi... dopiero rozpoczęłam drugi cykl z npr
[link widoczny dla zalogowanych]
|
|
Powrót do góry |
|
|
heidi
za stara na te numery
Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1891
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 22:01, 01 Sty 2016 Temat postu: |
|
|
Masz bardzo rozchwianą temperaturę... Jak mierzysz? Jakim termometrem?
Patrząc tylko na śluz, faza lutealna była bardzo krótka. Patrząc na temperatury bardzo ogólnie, widać coś w rodzaju wzrostu... Ale ciężko zastosować jakieś reguły. Może coś nie tak hormonami (progesteron, prolaktyna, tarczyca)?
Czy uczysz się jakiejś konkretnej metody?
|
|
Powrót do góry |
|
|
Busola
za stara na te numery
Dołączył: 08 Lis 2013
Posty: 4072
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Lublin Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 22:20, 01 Sty 2016 Temat postu: |
|
|
myślę dokładnie tak jak Heidi,
wykres ma nietypowe góry i dołki (a może raczej typowe dla okresu karmienia piersią, albo dla zaburzeń z nadmiarem prolaktyny związanych???) albo to kwestia nieprawidłowego pomiaru, albo jakichś zaburzeń hormonalnych, które dobrze by było zdiagnozować i wyleczyć.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Anka1803
pierwszy wykres
Dołączył: 02 Gru 2015
Posty: 22
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Kraków Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 23:18, 01 Sty 2016 Temat postu: |
|
|
Heidi mierzę temperaturę specjalnym termometrem waginalnie, o stałej godzinie. Samą mnie trochę dziwią te skoki. Co do zaburzeń hormonalnych to faktycznie kiedyś mi zdiagnozowano za wysoki poziom prolaktyny ale dostałam jakieś tabletki po których zakończeniu stosowania nie były robione żadne badania. Kurczę aż się boje, że nam się nie uda zajść w ciąże... a tak bardzo jej pragniemy.
|
|
Powrót do góry |
|
|
krówka
za stara na te numery
Dołączył: 18 Maj 2015
Posty: 5622
Przeczytał: 6 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 9:51, 02 Sty 2016 Temat postu: |
|
|
Anka zrób ponowne badania, bo to nie jest typowe co tu obserwujemu. Dodatkowo wysoki poz. prl utrudnia starania. Tabletki na prl pomagają ale pozniej to wszystko wraca i jest jak przed lekami. Warto sie przebadać im szybciej tym mniej stresów z długimi starankami.
Zgadzam sie z Busolą i Heidi ciezko coś tu stwierdzic za duze wahania ja miałam takie zeby w czasie pełnego kp.
Jak tylko chcesz mozemy podrzuć listę pierwszych badań przed starankami...
|
|
Powrót do góry |
|
|
Karafka
za stara na te numery
Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 18908
Przeczytał: 7 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 10:55, 02 Sty 2016 Temat postu: |
|
|
Nie odpowiedziałaś na najważniejsze pytanie! Jaka metodę stosujesz?
|
|
Powrót do góry |
|
|
Anka1803
pierwszy wykres
Dołączył: 02 Gru 2015
Posty: 22
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Kraków Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 13:32, 02 Sty 2016 Temat postu: |
|
|
Krówka bardzo chętnie przygarnę tą listę Co do metody to sama nie wiem jak ona się nazywa i czy ma jakąś nazwę. Dowiedziałam się o niej tak naprawdę podczas nauk przedmałżeńskich i w poradni. Wspominali nam o metodzie objawowo- termicznej podwójnego sprawdzania no i kazali mierzyć tempke, sprawdzać sluz i szyjkę. Ale o ile radzę sobie ze sprawdzaniem śluzu to szyjki ni jak nie potrafię rozgryźć...
|
|
Powrót do góry |
|
|
heidi
za stara na te numery
Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1891
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 20:08, 02 Sty 2016 Temat postu: |
|
|
Metoda podwójnego sprawdzenia to inaczej angielska, szyjka nie jest konieczna do poprawnej interpretacji, najważniejszy jest śluz i temperatura
|
|
Powrót do góry |
|
|
krówka
za stara na te numery
Dołączył: 18 Maj 2015
Posty: 5622
Przeczytał: 6 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 20:30, 02 Sty 2016 Temat postu: |
|
|
Badania masz tu wałkowane wiele razy:
3-5dc LH, FSH, P, E2, usg ginekologiczne
tarczyca TSH, FT3, FT4, aTG, aTPO, usg tarcczycy, PRL
7 dc po owu -7 dzień wyzszych P, E2
morfo i mocz to tak na pocżatek
|
|
Powrót do góry |
|
|
Anka1803
pierwszy wykres
Dołączył: 02 Gru 2015
Posty: 22
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Kraków Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 22:59, 03 Sty 2016 Temat postu: |
|
|
Dzięki Dziewczyny jestem zapisana na 19 stycznia do lekarza więc zobaczymy co mi powie, bo z tego co widzę, to większość badań które podała
Krówka miałam już zrobione. Dzisiaj nie wiem czemu ale znowu zauważyłam u siebie delikatne podkrwawianie i obawiam się czy to nie okres który skończył mi się 9 dni temu....
|
|
Powrót do góry |
|
|
ika
junior admin
Dołączył: 01 Lip 2010
Posty: 15304
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 23:24, 03 Sty 2016 Temat postu: |
|
|
Nie ma czegos takiego jak okres 9 dni po okresie, moze byc to plamienie srodcykliczne ktore traktujemy w obecnej fazie jako sluz najlepszej jakosci. To dzisiaj to raczej objaw owulacji wiec dzialajcie
Poczytaj wiecej o metodzie bo my owszem pomagamy ale wałkowanie calych zasad metody po raz tysieczny kazdemu indywidualnie mija sie z celem. Dobrze zebyś miala solidne podstawy. Chyba najwiecej z nas stosuje tutaj metodę Rotzera. Jesli chcesz ją lepiej poznac kup sobie jego ksiązkę, na pewno wiele Ci rozjasni na czym dokladnie to wszystko polega.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Anka1803
pierwszy wykres
Dołączył: 02 Gru 2015
Posty: 22
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Kraków Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 10:44, 04 Sty 2016 Temat postu: |
|
|
Ika ale ja tak już nie raz miałam że po 10 dniach od okresu dostawałam kolejnego no bo to raczej plamieniem nie można było nazwać. Zresztą moje miesiączki są baardzo nieregularne....
|
|
Powrót do góry |
|
|
Busola
za stara na te numery
Dołączył: 08 Lis 2013
Posty: 4072
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Lublin Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 11:13, 04 Sty 2016 Temat postu: |
|
|
okres to krwawienie które jest po conajmniej 3-dniowej fazie wyższych temperatur. Ilość kwi/intensywność krwawienia nie ma tutaj znaczenia. Jeśli nie mierzyłaś temperatury to nie mogłaś stwierdzić, czy to faktycznie był okres, czy nie. Krwawienie śródcykliczne często jest mniej obfite niż okres - ale nie zawsze, może czasem mieć tą samą intensywność co "prawdziwy" okres. Bez mierzenia temperatury nie można tego orzec.
Była tu już osoba (niestety nie pamiętam kto), która pisała że uważała że ma normalne cykle, a po rozpoczęciu obserwacji okazało się, że ma cykle nawet 60 - cio dniowe, bo regularnie miewała krwawienia śródcykliczne, która kiedyś - kiedy nie mierzyła temp.) brała za okres.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Karafka
za stara na te numery
Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 18908
Przeczytał: 7 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 11:28, 04 Sty 2016 Temat postu: |
|
|
To, ze Roetzer sobie takie nazywanie okresu wymyślił nie oznacza to, ze tak jest. Prawdziwy i nieprawdziwy okres to naprawdę głupota.
Ja wiem, ze tu mnóstwo wielbicielek Roetzera ale to nie jest prawda objawiona i medycznie nie jest to ugruntowane i robi kobieta wodę z mózgu tymbardziej jak nie stosują tejże metody.
Nie ma czegoś takiego jak prawdziwy i nieprawdziwy okres!
|
|
Powrót do góry |
|
|
Busola
za stara na te numery
Dołączył: 08 Lis 2013
Posty: 4072
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Lublin Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 12:28, 04 Sty 2016 Temat postu: |
|
|
fakt, że informacje tego typu mam początkowo z tego właśnie forum, a potem z podręcznika Rotzera
|
|
Powrót do góry |
|
|
|