 |
..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ ...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Nana
za stara na te numery
Dołączył: 31 Paź 2009
Posty: 3108
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 14:43, 04 Sty 2012 Temat postu: |
|
|
oj fakt, teraz to on ma tyle na głowie, że na myślenie to na pewno nie ma czasu... w przeciwieństwie do mnie
|
|
Powrót do góry |
|
 |
elemka
za stara na te numery
Dołączył: 31 Sie 2011
Posty: 2172
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Zachodniopomorskie Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 23:15, 04 Sty 2012 Temat postu: |
|
|
Tak czytam Wasze posty i przypomina mi się jak jeszcze nie dawno marzyłam o całej gromadce dzieci. 3 to minimum. A teraz staramy się o jedno i nie wychodzi, a i strach jest tak ogromny jak pragnienie
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nana
za stara na te numery
Dołączył: 31 Paź 2009
Posty: 3108
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 21:52, 09 Lut 2012 Temat postu: |
|
|
może trochę wulgarne, ale dobrze mnie nastroiło przed pojawieniem się drugiej bejbi
[link widoczny dla zalogowanych]
|
|
Powrót do góry |
|
 |
espree
za stara na te numery
Dołączył: 17 Cze 2006
Posty: 10169
Przeczytał: 1 temat
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Czw 22:35, 09 Lut 2012 Temat postu: |
|
|
Swietne!
|
|
Powrót do góry |
|
 |
ika
junior admin
Dołączył: 01 Lip 2010
Posty: 15304
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 22:56, 09 Lut 2012 Temat postu: |
|
|
No super, czytałam też artykuły wstecz o tych matkach tez dobre i sama prawda
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nana
za stara na te numery
Dołączył: 31 Paź 2009
Posty: 3108
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 14:36, 22 Lut 2012 Temat postu: |
|
|
Nie wiem gdzie opisać pierwsze spotkanie Wampirka i Żaby, więc piszę tu. Jeśli błędnie - przekopcie mnie gdzie chcecie
Kiedy wracałam z Żabą ze szpitala Wampir był u dziadków. Dopiero po kilku godzinach odzyskałam pierworodnego
[Na marginesie dodam, że dwudniowa rozłąka z W. była dla mnie koszmarnym przeżyciem (nasz pierwszy raz). Ryczałam jak dostałam pierwszych skurczy, że zaraz jadę do szpitala i nie będę widzieć W., ryczałam w szpitalu w I noc, bo to pierwszy raz kiedy nie przytulam się do niego na dobranoc i nie wiem jak on zareaguje w nocy jak się obudzi zawoła mnie i mnie nie będzie, ryczałam w końcu jak wrócił do domu i zobaczyłam go po raz pierwszy od "dłuższego" czasu. ]
Kiedy tata przyprowadził W. do domu robiłam wszystko, żeby opanować łzy i żeby nie wycałować go na śmierć On, niestety, albo stety, wcale nie zwracał na mnie uwagi, tylko ciągle kukał z wózka do pokoju, skąd dobiegał płacz Żaby. Jak tylko uwolniliśmy go z ubrań poszedł w tamtym kierunku z wielką ciekawością, ale w połowie drogi zrezygnował i zaczął zajmować się czym innym, jakąś zabawką. I tak przez kilka minut, przy czym cały czas zerkał z ciekawością w stronę kanapy. Pierwsze podejście do Żaby nastąpiło jakieś pół godz. (?) później, kiedy pił wodę z butelki z dziubkiem (nowość dla niego) i częstował nią mamę tatę i .. Żabę
Przez pierwszy dzień zaglądał z ciekawością do kołyski, siadał przy nas kiedy karmiłam młodą i obserwował, ale po kilka sekund. Parę razy chciał dotknąć małej, ale albo się wycofywał, albo ledwo ledwo muskał jej główkę/ rączkę.
PIERWSZY WIECZÓR
do tej pory usypianie Wampira wyglądało tak, że z mleczkiem szłam z nim do jego łóżka, chwilę czytałam, wyłączaliśmy światło, przytulaliśmy się, śpiewałam 15-40 minut i zasypiał. Teraz był tak podekscytowany tym, że w końcu mnie ma (moja interpretacja jego zachowania), że ciągle się przytulał, cieszył, śmiał, powtarzał MAMA MAMA ale spać nie chciał ponad godzinę. A w drugim pokoju płacz Żaby (pod opieką taty). W końcu musiałam go zostawić, wymienić się na chwilę dziećmi z tatą, Żabę nakarmić i wrócić do W., który strasznie się rozbeczał, że poszłam (tata mu wieczorami nie wystarcza). Takiego rozbeczanego przytuliłam mocno, mocno mocno i chwilę później spał (choć jeszcze musiałam kilkanaście min. poczekać, bo nawet przez sen nie chciał mnie puścić).
Drugi dzień
W. nie płacze, jak noszę Ż., tzn. nie w TYM momencie. Dwa razy stracił humor z chwili na chwilę i za nic w świecie nie mogliśmy go uspokoić przez dłuuuugi czas. Myślę, że to mogło być spowodowane zazdrością, ale robię absolutnie wszystko, żeby nie poczuł się na drugim miejscu.
Wieczorem znów poszłam go usypiać (ale wtedy był od godziny (?) w histerii), ale nie dawało rady. Albo wył z rozpaczy nie nie dawał się przytulić, albo zaczął się bawić i śmiać w głos, albo chciał się przytulić, ale mi nie wolno było go dotknąć.. ehh ciężka sprawa. No a w drugim pokoju Żaba głodna.
Zaryzykowałam, zawołałam męża z Żabą, przystawiłam ją do piersi, a Wampira przytuliłam z drugiej strony (choć chwilę protestował, w końcu wieczory zawsze były tylko dla niego). Mąż też został z nami w łóżku. Zaczęłam wszystkich tulić i śpiewać. Żaba najadła się i zasnęła, mąż z nią poszedł, Wampir też powoli przysypiał, wtuliliśmy się w siebie i w końcu zasnął.
I w ten sposób zamierzam (na chwilę obecną) przeżywać wieczory. Zasypiamy wszyscy na raz. No chyba, że Żaba będzie spała sama wcześniej, to będę tylko dla Wampira.
Trochę długie opowiadanie, ale tyle osób domagało się, żeby opisać ich pierwsze chwile, że .. tak jakoś samo mi się rozpisało
|
|
Powrót do góry |
|
 |
elemka
za stara na te numery
Dołączył: 31 Sie 2011
Posty: 2172
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Zachodniopomorskie Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 21:11, 22 Lut 2012 Temat postu: |
|
|
No to Nana przed Tobą nie lada wyzwanie Ale Wampirek Twój- z opowiadania- to taki słodziak
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Cera
za stara na te numery
Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 8066
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 21:21, 22 Lut 2012 Temat postu: |
|
|
Nana, ja tak usypiałam w noc jak Ty w dzień, tutaj cyc tu baki, tulenie i mizianie.
W dzień- starszy na rękach, młodsze w wózku i jednego bujałam na rękach drugego nogą w wózku. Dobrze to szło.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Justek
za stara na te numery
Dołączył: 08 Lut 2010
Posty: 9498
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 21:25, 22 Lut 2012 Temat postu: |
|
|
Dziękuję że opisałaś tak szczegółowo. Mam nadzieję że nie będzie mocno przechodził etapu zazdrości (bo trochę to na pewno będzie zazdrosny). Dasz radę sobie! Jesteś bardzo mądrą kobietą i podziwiam Cię że zdecydowałaś się dość szybko na drugie dziecko. Jesteś trochę moim wzorem bo też mi się tak marzy ale wiem że raczej nie będzie to możliwe.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Cera
za stara na te numery
Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 8066
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 21:31, 22 Lut 2012 Temat postu: |
|
|
Nana, zobaczysz, praktyka czyni matki pomysłowymi i zdolniejszymi organizacyjnie niż same myślałyśmy.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
micelka
za stara na te numery
Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 10120
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Śro 21:40, 22 Lut 2012 Temat postu: |
|
|
Nana, życzę powodzenia i dużo cierpliwości!
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Niela
pierwszy wykres
Dołączył: 17 Lut 2012
Posty: 21
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 8:33, 23 Lut 2012 Temat postu: |
|
|
nie lada wyzwanie ale i tak zazdroszczę !
Mi się tak ułożyło życie, że pierworodny był wcześnie (nie całe 20 lat miałam) potem studia, dalsza edukacja, wypadało chwilę w zawodzie okrzepnąć.... i jak się uda (tfu,tfu) to pomiędzy nimi będzie duuuuuża różnica - Młody ma już 15 lat ....
a rozpisuj się, rozpisuj - czyta się świetnie
|
|
Powrót do góry |
|
 |
bakteria
za stara na te numery
Dołączył: 13 Lis 2007
Posty: 10180
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Czw 9:04, 23 Lut 2012 Temat postu: |
|
|
Nana, dzielna kobieta jesteś dużo w Was mądrości, ciepła i cierpliwości - bardzo podziwiam. Na pewno z czasem będzie łatwiej. zresztą synek niedługo zapomni, że kiedyś był sam i było inaczej (to na pewno plus małej różnicy).
trzymajcie się i raportuj czasami, bo super się czyta i ciepło na sercu
|
|
Powrót do góry |
|
 |
elemka
za stara na te numery
Dołączył: 31 Sie 2011
Posty: 2172
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Zachodniopomorskie Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 9:54, 23 Lut 2012 Temat postu: |
|
|
Uu Niela 15 lat to nie zła różnica
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nana
za stara na te numery
Dołączył: 31 Paź 2009
Posty: 3108
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 10:21, 23 Lut 2012 Temat postu: |
|
|
jejku, Dziewczyny, jak miło robi się w serduchu jak się czyta takie komentarze. Bardzo bardzo Wam dziękuję za tyle miłych słów. Wierzę w to, że uda nam się przezwyciężyć pierwsze (i kolejne) zazdrości i wypracować metodę (czyt. wypracowywać ciągle na nowo kolejne metody) żeby było jak najlepiej. Wczoraj wieczorem znów usypialiśmy razem i mimo chwilowego sprzeciwu syna - było bardzo.. słodko
co prawda hormony muszą we mnie jeszcze bardzo buzować, bo jestem strasznie płaczliwa (o czym wspomniałam wyżej) i serce mi pęka jak W. wpada w histerię i za nic nie możemy go uspokoić... A on sam nie powie czego chce, z resztą pewnie sam nie wie. No ale pocieszają mnie takie chwile jak dziś rano, kiedy W. przyszedł do mojego łóżka, gdzie była Ż. i dał jej buzi w czółko
Małgorzatko, u mnie usypianie starszego na rękach nie ma szans - 14 kg to za dużo jak na pół h bujania Ale dziękuję za podpowiedzi - będę w Tobie ich szukać
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna
-> Rodzina=dzieci,mąż Idź do strony Poprzedni 1, 2, 3 ... 6, 7, 8 ... 15, 16, 17 Następny
|
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni 1, 2, 3 ... 6, 7, 8 ... 15, 16, 17 Następny
|
Strona 7 z 17 |
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
|