Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Trulek
za stara na te numery
Dołączył: 01 Sie 2006
Posty: 1616
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Czw 22:03, 21 Wrz 2006 Temat postu: |
|
|
Ja jestem pewna, że będziemy małżeństwem do konca swoich dni. Żyję z tą myślą juz ponad 5 lat i jestem nas pewna tak samo jak w dniu slubu .
Mamy też przykłady w naszych rodzicach, niezwykle ciepłe i dograne. Są razem jedni 38 lat po slubie, drudzy 32 lata. Nie mam wątpliwości. Wszystkie konflikty są do przejścia
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
kajanna
za stara na te numery
Dołączył: 22 Cze 2006
Posty: 4032
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 22:41, 21 Wrz 2006 Temat postu: |
|
|
Trulek, ja też mam takie głębokie przekonanie.
Szkopuł w tym, że chyba większość ludzi zawiera małżeństwo z takim przeświadczeniem...
Ostatnio zmieniony przez kajanna dnia Czw 22:53, 21 Wrz 2006, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Trulek
za stara na te numery
Dołączył: 01 Sie 2006
Posty: 1616
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Czw 22:50, 21 Wrz 2006 Temat postu: |
|
|
kajanna napisał: | Trulek, ja też mam takie głębokie przekonanie.
Szkopuł w tym, że chyba większość ludzi zawiera małżeństwo z takim przeświadczeniem... A może się mylę i to zbytni idealizm z mojej strony? |
Ehh większość
Uda nam się i kropka
|
|
Powrót do góry |
|
|
Edwarda
junior admin
Dołączył: 27 Lip 2006
Posty: 12488
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pią 7:35, 22 Wrz 2006 Temat postu: |
|
|
juka napisał: | Edward (o), mam pytanie: czy masz do mnie jakieś pretensje? proszę o jasną odpowiedź. |
Rany juka skąd taki pomysł Aż się zdenerowałam jak to przeczytałam. Aż mi się ręce trzęsą jak to piszę
To był żart tak??
Pomyśłałam tylko, że skoro jesteś psychologiem to na co dzień masz do czynienia z takimi sprawami i wiesz jak sobie radzić w takich sytaucjach...
No i miałam rację juka bo od razu rozszyfrowałaś ten lęk u gagi.... I profesjonalnie odpowiedziałaś
A Ty do mnie tak..... Przykro mi bardzo :sad:
Gaga a staż małżeński mam mały - 15 miesięcy
|
|
Powrót do góry |
|
|
gaga
nauczyciel NPR
Dołączył: 02 Sie 2006
Posty: 698
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pią 13:32, 22 Wrz 2006 Temat postu: |
|
|
Ja niestety mam więcej przykładów negatywnych jeśli chodzi o trwałość małżeństwa. Dobrze, że na tym forum mogę się chociaż skutecznie podbudować
|
|
Powrót do góry |
|
|
Niania
Site Admin
Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 7927
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 13:55, 22 Wrz 2006 Temat postu: Re: Załamanie wiary w małżeństwo |
|
|
wcześniej nie zauważyłam tego wątku.... ups, ślepam.
czytam Cię gaga i pierwsze zdania mnie uderzają:
gaga napisał: | Porzebuję pomocy! Wyszłam za mąż zaledwie miesiąc temu a ciągle gryzę się tym czy rzeczywiście będziemy ze sobą do końca życia. Takie załamanie wiary w sakrament małżeństwa nastąpiło u mnie jakieś dwa lata temu, kiedy to znajome małżeństwa zaczęły się rozwodzić jedni po drugich jakby to było normą. . |
straciłaś wiarę w sakrament? a co to jest? magia....? co działa jak zaklęcie "już zawsze będziecie razem"... no gaguś....
można wierzyć w moc ślubu kościelnego, można nie, można też wogóle nie brać a i tak być pewnym że będzie się zawsze razem.
\
Bo wydaje mi się że ta pewność nie lezy w samym sakramencie, ale w pewności siebie i drugiej osoby.
Inna sprawa że pragnienie "przywłaszczenia" sobiw drugiego człowieka nie jest dobre. bo to nie jest miłość. mąż może odejść.... tak jak i Ty..... zycie takie jest że jak chce się coś złapać to się to traci....
alem sypiem mądrościami jak stara baba
|
|
Powrót do góry |
|
|
juka
za stara na te numery
Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 4578
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pią 14:49, 22 Wrz 2006 Temat postu: |
|
|
Edward napisał: | juka napisał: | Edward (o), mam pytanie: czy masz do mnie jakieś pretensje? proszę o jasną odpowiedź. |
Rany juka skąd taki pomysł |
to nie zarzut, tylko pytanie . pytanie stąd, że kiedy piszesz do mnie (o mnie) wstawiasz , które mnie osobiście kojarzą się ze złościa. cieszę sie że tak nie jest, ale też nie boję się przesadnie tego że ktoś ma do mnie jakieś "ale", więc w razie czego walcie śmiało . nie zamierzałam sprawić ci przykrości, tylko pytam... - sorry.
|
|
Powrót do góry |
|
|
gaga
nauczyciel NPR
Dołączył: 02 Sie 2006
Posty: 698
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pią 15:15, 22 Wrz 2006 Temat postu: |
|
|
Masz rację Nianiu ale ja miałam na myśli to, że ludzie, którzy deklarują, że są katolikami rozwodzą się z byle powodu. Ja nie myślę, że sakrament to magia bo z tego już wyrosłam
Ale gdy patrzę na ludzi którzy kiedyś (tak jak my niedawno ) przysięgały teraz skaczą sobie do gardeł a dziecko traktują jak kartę przetargową ("Jak będziesz kochać tatusia to mama cię nie chce" - cytat dosłowny zgroza!!!)
Właściwie to problem mam nie z własnym a cudzym małżeństwem. Wiem, że każdy powiniem patrzeć swego ale ja mam niekiedy taką złość w sobie z powodu tego biednego dziecka, że nieraz nie umiem całą noc zasnąć.
Muszę to z siebie wyrzucić!
|
|
Powrót do góry |
|
|
juka
za stara na te numery
Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 4578
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pią 16:57, 22 Wrz 2006 Temat postu: |
|
|
sakrament z magią nie ma nic wspólnego, niemniej - wierzącym daje siłe. wiele razy, w kryzysach właśnie, osbiście tego doświadczyłam. wierzę że w sakramencie obecny jest Chrystus - i że On sam nas umacnia.
|
|
Powrót do góry |
|
|
channel
za stara na te numery
Dołączył: 04 Lip 2006
Posty: 4863
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pią 17:22, 22 Wrz 2006 Temat postu: |
|
|
juka napisał: | sakrament z magią nie ma nic wspólnego, niemniej - wierzącym daje siłe. wiele razy, w kryzysach właśnie, osbiście tego doświadczyłam. wierzę że w sakramencie obecny jest Chrystus - i że On sam nas umacnia. |
Juka Mogę pod Twoimi słowami podpisać się obiema rękami! Czasami w chwilach trudnych zwracam się do Boga i On pomaga. Wiem przynajmniej że z problemami nie jestem sama. Zawsze mogę pójść do BOga - Ojca i powiedzieć "Tato, ja juz nie mogę, nie daję rady sama, nie potrafię - prosze pomóż" A On - pomaga!
|
|
Powrót do góry |
|
|
espree
za stara na te numery
Dołączył: 17 Cze 2006
Posty: 10169
Przeczytał: 4 tematy
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pią 17:31, 22 Wrz 2006 Temat postu: |
|
|
channel napisał: | juka napisał: | sakrament z magią nie ma nic wspólnego, niemniej - wierzącym daje siłe. wiele razy, w kryzysach właśnie, osbiście tego doświadczyłam. wierzę że w sakramencie obecny jest Chrystus - i że On sam nas umacnia. |
Juka Mogę pod Twoimi słowami podpisać się obiema rękami! Czasami w chwilach trudnych zwracam się do Boga i On pomaga. Wiem przynajmniej że z problemami nie jestem sama. Zawsze mogę pójść do BOga - Ojca i powiedzieć "Tato, ja juz nie mogę, nie daję rady sama, nie potrafię - prosze pomóż" A On - pomaga! |
Ja też mogę się pod tym podpisać. Dla mnie sakrament małżeństwa ma bardzo duże znaczenie, jest świętością, błogosławieństwem.
Zupełnie inaczej jest być ze sobą przed ślubem i po. Mnie się "po" dużo bardziej podoba
A teraz, kiedy prawie się nie widywaliśmy, bardzo dużo znaczyło dla mnie jeżeli znaleźliśmy chwilę, żeby się razem wieczorem pomodlić.
Wtedy czuję naszą miłość, nasz sakrament i to, że Bóg z nami jest.
|
|
Powrót do góry |
|
|
abeba
Gość
|
Wysłany: Pią 18:28, 22 Wrz 2006 Temat postu: |
|
|
ech, szkoda gadać, dla mnie małżenstwo to ciężar, cieszę się że razem mieszkamy, nawet myślimy o dziecku (a raczej marzymy o seksie w II fazie, pal sześć konsekwencje), ale tak generalnie to właśnie od slubu czuję się wystawiona na próbę i ledwie daję radę.
w przeciwienstwie do gagi nei obawiam sie rozstania, ale tego że reszta zycia spędzona razem okaże sie męczarnią i pomyłką.
|
|
Powrót do góry |
|
|
gaga
nauczyciel NPR
Dołączył: 02 Sie 2006
Posty: 698
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pią 18:47, 22 Wrz 2006 Temat postu: |
|
|
Ja też wiele razy doswadczyłam Bożej pomocy w trudnych chwilach ale o wspólnej modlitwie to raczej nie ma mowy (chyba, że mąż dostanie na pokutę jakąś litanię albo różaniec i po prostu nie wie jak się to odmawia). On robi wszystko "tak jak trzeba" - raz w tygodniu msza i raz w roku spowiedź i komunia
A ja czasem chciałabym się razem pomodlić ale nie wiem jak go do tego zachęcić.
|
|
Powrót do góry |
|
|
juka
za stara na te numery
Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 4578
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pią 18:49, 22 Wrz 2006 Temat postu: |
|
|
normalnie, powiedz mu że chcesz się z nim pomodlić. nie musi przecież nic mówić, wystarczy jak z tobą uklęknie.
|
|
Powrót do góry |
|
|
gaga
nauczyciel NPR
Dołączył: 02 Sie 2006
Posty: 698
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pią 19:12, 22 Wrz 2006 Temat postu: |
|
|
abebo głowa do góry!
|
|
Powrót do góry |
|
|
|