|
..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ ...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Karafka
za stara na te numery
Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 18908
Przeczytał: 6 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 23:26, 18 Sty 2011 Temat postu: |
|
|
no taki jeden cinquecento wystarczy przeciez
|
|
Powrót do góry |
|
|
Smużka
za stara na te numery
Dołączył: 24 Wrz 2009
Posty: 2973
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: W-wa Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 23:35, 18 Sty 2011 Temat postu: |
|
|
Dona napisał: | no przecież do zapłodnienia wystarczy jeden plemnik
Może on być właśnie w takim "zubożonym" nasieniu.ja tam bym się bała |
Planując dziecko też byś się bała?
Bo jako "regularna antykoncepcja" to ja hm.. aż tak Bogu nie ufam.
Ale tak całkiem serio, to na pewno płodność jest ograniczona, jeśli jest mała liczba plemników (stąd czasem konieczność sztucznej inseminacji - nie tylko u ludzi - też u cennych zwierząt).
|
|
Powrót do góry |
|
|
Dona
za stara na te numery
Dołączył: 19 Cze 2006
Posty: 12430
Przeczytał: 4 tematy
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Śro 8:54, 19 Sty 2011 Temat postu: |
|
|
Smużka napisał: | Dona napisał: | no przecież do zapłodnienia wystarczy jeden plemnik
Może on być właśnie w takim "zubożonym" nasieniu.ja tam bym się bała |
Planując dziecko też byś się bała?
Bo jako "regularna antykoncepcja" to ja hm.. aż tak Bogu nie ufam.
Ale tak całkiem serio, to na pewno płodność jest ograniczona, jeśli jest mała liczba plemników (stąd czasem konieczność sztucznej inseminacji - nie tylko u ludzi - też u cennych zwierząt). |
nie...
napisałam to ze bym sie bała w odległym juz (albo jaszcze) dla mnie czasie skrupulatnego "pilnowania sie" i unikania ciąży..
ale....moje 10 m-cy staran troche mnie przekonalo, ze nie takie to proste jest zajść w ciaze..
|
|
Powrót do góry |
|
|
Cera
za stara na te numery
Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 8066
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 11:43, 19 Sty 2011 Temat postu: |
|
|
smuzko Cudny wynik cytologii! Moje marzenie!
Ja za tydzień idę i z ta gulka tez na szyjce.
|
|
Powrót do góry |
|
|
ika
junior admin
Dołączył: 01 Lip 2010
Posty: 15304
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 12:02, 19 Sty 2011 Temat postu: |
|
|
Trochę niepoważna jestem, ale nawet nie wiem jaki mam wynik cytologii. Zawsze zapominam się zapytać, a ale babka mówiła zawsze, że jak cos jest nie tak to momentalnie dzwonią, więc jak wszystko ok to się nie dopytywałam
Z tym rozrzedzaniem spermy to też bym się bała, bo ja właśnie tak się staram o dziecko Wiem, że trochę możesz przesadzamy, ale nie potrafimy się tyle wstrzymać, 3 dni to max! w fazie płodnej a i tak mam później 1000 myśli, że może za rzadko
Poza tym czytałam gdzieś o "dziewicach w ciąży", co zaszły przez zwykły petting i inne takie, więc czasami zdarzają się silniejsze okazy pływaczków co z różnymi niedogodnościami sobie poradzą perfekcyjnie
|
|
Powrót do góry |
|
|
Cera
za stara na te numery
Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 8066
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 12:23, 19 Sty 2011 Temat postu: |
|
|
Mi moje wyniki z cyto chciała odebrać teściowa ale jej nie dali, bo mi III gr wyszła i osobiście musiałam sie po nie stawić.
Ja myślę, że aż tak wielkiego znaczenia wypstrykanie chłopa nie ma, ale nie wiem dokładnie;
|
|
Powrót do góry |
|
|
Smużka
za stara na te numery
Dołączył: 24 Wrz 2009
Posty: 2973
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: W-wa Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 12:40, 19 Sty 2011 Temat postu: |
|
|
ika napisał: |
Poza tym czytałam gdzieś o "dziewicach w ciąży", co zaszły przez zwykły petting i inne takie, więc czasami zdarzają się silniejsze okazy pływaczków co z różnymi niedogodnościami sobie poradzą perfekcyjnie |
U mnie chyba sobie nie poradzą takie pojedyncze, bo ja prawie nie mam śluzu płodnego, żeby mogły przeżyć.
Chciałam się zmusić za radą gin. do picia dużej ilości wody, ale nie mogę.
Po 1. nie mam takiego zwyczaju i ciągle zapominam.
Po 2. jak już pamiętam, to niesamowicie dużo sikam. Organizm chyba nauczył się wykorzystywać tyle wody, ile dostaje i jak dostał 2 razy więcej, to sie jej pozbywał natychmiast. Tragedia. Z psami nie mogłam na dłużej wyjść, bo już czułam dyskomfortowe parcie na pęcherz.. Choć śluz faktycznie jakby obfitszy był.. Albo placebo.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Dona
za stara na te numery
Dołączył: 19 Cze 2006
Posty: 12430
Przeczytał: 4 tematy
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Śro 12:52, 19 Sty 2011 Temat postu: |
|
|
woda na sluz..????
Smuzko.... duzo nprowej literatury czytałam ale nie spotkłam sie z taka metoda...
ae jak badasz sie wewnetrznie to tez nie masz sluzu?
|
|
Powrót do góry |
|
|
ika
junior admin
Dołączył: 01 Lip 2010
Posty: 15304
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 12:57, 19 Sty 2011 Temat postu: |
|
|
Woda rozrzedza śluz, dlatego jest wtedy bardziej wodnisty - czyli bardziej optymalny dla plemników. Z tego co pamiętam, to Smużka nie bada szyjki. Smużko, może czas zacząć ?
|
|
Powrót do góry |
|
|
Dona
za stara na te numery
Dołączył: 19 Cze 2006
Posty: 12430
Przeczytał: 4 tematy
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Śro 13:10, 19 Sty 2011 Temat postu: |
|
|
ja to wiem o wiesiołku ...., o wodzie nie słyszalam..
ale duzo wody to tez na zdrowie wyjdzie...
Smuzko, ja czasami tez na zewnatrz nie mam prawie wcale sluzu... a wewnatrz...
jest go baaardzo duzo...
Ostatnio zmieniony przez Dona dnia Śro 13:16, 19 Sty 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Smużka
za stara na te numery
Dołączył: 24 Wrz 2009
Posty: 2973
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: W-wa Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 13:43, 19 Sty 2011 Temat postu: |
|
|
Woda - bo podobno dorosły człowiek powinien pić dziennie co najmniej 2 litry. Nie na śluz, ale ku zdrowotności ogólnej. Ja tyle nie piję.
Dlatego też mój organizm może oszczędzać wodę - np. na śluzie.
Szyjki nie badam, bo:
1. Mam koszmarne opory psychiczne przed szperaniem sobie w "otworkach" (Wybaczcie, że to powiem, ale ja nie lubię "się dotykać". Masturbowałam się przez 15 lat i nigdy nie dotykałam się ręką - zawsze za pomocą jakiegoś przedmiotu. Dokładnie ten sam silny opór psychiczny czuję na myśl o badaniu szyjki)..
Owszem, w poszukiwaniu śluzu, czasem sięgam głębiej palcem, ale nie aż tak głęboko.
2. Kilka razy próbowałam dosięgnąć szyjki. Podczas okresu potrafię do niej sięgnąć czubkiem środkowego palca. W inne dni fazy nie dosięgam (za krótkie palce mam? za wysoko szyjkę?).
3. Uważam, że takie szperanie sobie może być źródłem zakażeń, podrażnień. Nie bez powodu mamy szyjkę głęboko schowaną, a nie np. na czole.
|
|
Powrót do góry |
|
|
fantada
posiadacz wiedzy tajemnej NPR
Dołączył: 05 Kwi 2009
Posty: 947
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 14:02, 19 Sty 2011 Temat postu: |
|
|
Smużka napisał: |
3. Uważam, że takie szperanie sobie może być źródłem zakażeń, podrażnień. Nie bez powodu mamy szyjkę głęboko schowaną, a nie np. na czole. |
Spadłam z krzesła! Już to sobie wyobraziłam...
Ja też nie wiem, czy byłabym w stanie sobie badać szyjkę. Z resztą, jak patrzę na niektóre wykresy to mam wrażenie, że to czasem tylko przeszkadza zamiast pomagać... Poza tym, co ciekawe, mi babka od npru powiedziała, że badania szyjki nas nie uczy, bo to dopiero po ciąży się przydaje/nadaje. Nie wiem czy był w tym jakiś sens?
A mam pytanie: czemu mierzycie przez cały cykl tempreature? Nam się nie chce. Po 3, czasem 4 wyższych zarzucamy ten proceder
|
|
Powrót do góry |
|
|
ika
junior admin
Dołączył: 01 Lip 2010
Posty: 15304
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 14:14, 19 Sty 2011 Temat postu: |
|
|
Badanie szyjki może faktycznie jak przed porodem, to nie ma aż takiego sensu, ale przynajmniej wiem jaki mam śluz przy szyjce. To jest bardzo cenna informacja!!
Starające się wiadomo dlaczego mierzą , odkładające to nie wiem, ja też bym nie mierzyła
|
|
Powrót do góry |
|
|
walecznaS
Moderator
Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 11994
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Śro 14:15, 19 Sty 2011 Temat postu: |
|
|
fantada napisał: | Poza tym, co ciekawe, mi babka od npru powiedziała, że badania szyjki nas nie uczy, bo to dopiero po ciąży się przydaje/nadaje. Nie wiem czy był w tym jakiś sens? |
akurat mi po porodzie szyjka zwariowała i się zastanawiam, czy nie darować sobie tego badania
|
|
Powrót do góry |
|
|
gosica502
nauczyciel NPR
Dołączył: 20 Kwi 2010
Posty: 502
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 14:24, 19 Sty 2011 Temat postu: |
|
|
Mi też sie właśnie coraz mniej chce i w 3 fazie ostatnio to mierzę tak raz na 3 dni średnio
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna
-> Starania o dziecko Idź do strony Poprzedni 1, 2, 3 ... 21, 22, 23 ... 106, 107, 108 Następny
|
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni 1, 2, 3 ... 21, 22, 23 ... 106, 107, 108 Następny
|
Strona 22 z 108 |
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
|