Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Gagusia
za stara na te numery
Dołączył: 04 Lip 2006
Posty: 5163
Przeczytał: 2 tematy
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 14:53, 12 Paź 2009 Temat postu: jak się powinno zwracać do klienta? |
|
|
Okropnie mnie złości, kiedy dzwoni do mnie np. pan z banku, który mnie na oczy nie widział i zwraca się do mnie per "pani Ewo" (imię zmienione ). Co to jest za jakaś nowa moda? Mnie uczono, że do nieznajomych się zwraca "proszę pana, proszę pani", a nie "pani + imię" I dla mnie takie spoufalanie jest wręcz niegrzeczne, mam ochotę powiedzieć takiemu komuś coś brzydkiego, a nie prowadzić z nim rozmowę. "pani Ewo" to sobie mogą sąsiadki pomiędzy sobą mówić, albo koledzy z pracy, którzy nie są ze sobą po imieniu, no w każdym razie ludzie, którzy już się trochę znają, bo jest to zwrot świadczący o zmniejszeniu dystansu...
Do głowy by mi nie przyszło zwracać się do pacjentek per "pani Anno" (swoją drogą, czy jak macie tego typu imiona, to chociaż uprzejmie mówią Anno, czy jeszcze w dodatku zdrabniają?), zawsze mówię "proszę pani".
Nie wiem, czy teraz jakoś tak uczą? jakieś cholerne pomysły na "odpowiednie podejście do klienta"? Mnie to z miejsca zniechęca, bo uważam, że ten ktoś jest po prostu źle wychowany, a ja wolę z kulturalnymi ludźmi załatwiać sprawy.
|
|
Powrót do góry |
|
|
strzyga
Moderator
Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 19995
Przeczytał: 5 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Wawa Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 15:25, 12 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Tak, jest to jedna z technik sprzedażowych. Metoda zmiejszająca dystans między sprzedawcą a klientem. Do mnie ostatnio zadzwoniła pani z play'a i też do mnie "pani /najbardziej znienawidzone przeze mnie zdrobnienie mojego imienia/". Powiedziałam wtedy "bardzo proszę, tylko nie 'pani ...'". Od razu się poprawiła.
Ostatnio zmieniony przez strzyga dnia Pon 15:27, 12 Paź 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Dracena
posiadacz wiedzy tajemnej NPR
Dołączył: 01 Mar 2007
Posty: 1221
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 15:39, 12 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
No patrz, ja właśnie odebrałam telefon pt. "pani Barbaro"... Też uważam to za chamstwo.
To jest dobra forma dla sąsiadki właśnie, czy do studentów, kiedy trzeba jakoś wywołać, a "pani Kowalska, niech pani mi powie" to też jkaoś tak...
Jeszcze na studiach doprowadzał mnie do szału pewien prowadzący który miał swoje "panie Basie" czy, jeszcze większa masakra, "panie Basieński"... Ja na szczęście zawsze byłam "panią Barbarą".
|
|
Powrót do góry |
|
|
Frejda
za stara na te numery
Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 2800
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 17:02, 12 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Masz rację, gagusiu. Nie spotkało mnie to osobiście, też odebrałabym to jako nietakt.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Olenkita
za stara na te numery
Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 4904
Przeczytał: 3 tematy
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 18:01, 12 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Tez mi sie to nie podoba. A ze zdrabnianiem imion to w ogole jakas zaraza-wszedzie, szczegolnie w tv tylko Anie, Piotrki itd. Jakis infantylizm normalnie. Zrazilo mnie jak Kozuchowska na prestizowej imprezie wreczania nagrod papieskich Totus do Kolbergera z Krzysiem wylazla
|
|
Powrót do góry |
|
|
giga
z NPR za pan brat :P
Dołączył: 08 Cze 2009
Posty: 175
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 20:38, 12 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
A mojego nie można zdrobnieć a poza tym lubię jak mówi się Pani i tu pada imię. Bardziej osobowo a nie odbieram tego jako spoufalanie. Ale zdrobnień nie lubię w stosunku do mnie bo do dzieci to inna bajka
|
|
Powrót do góry |
|
|
brunette
z NPR za pan brat :P
Dołączył: 28 Lis 2008
Posty: 295
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: śląsk Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 20:50, 12 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Jeśli ktoś dzwoni i coś mi oferuje zwracając się przy tym Pani i imię(najczęściej w zdrobnieniu),to zwracam uwagę grzecznie ale dobitnie,że samo Pani wystarczy,bo nie przypominam sobie,żebyśmy się poznali. Mąż ma podobny problem,tyle tylko,że to do niego petenci zwracają się właśnie tak per Panie Imię. A w jego wypadku to już spoufalanie,bo ludzie myśla,że przez ten skrócony dystans więcej załatwią.
A co do zdrabniania imienia-obojętnie gdzie się przedstawię pełnym imieniem,to zawsze ludzie mówią mi "po skrócie".A ja bym wolała moje pełne imię
|
|
Powrót do góry |
|
|
Gagusia
za stara na te numery
Dołączył: 04 Lip 2006
Posty: 5163
Przeczytał: 2 tematy
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 20:59, 12 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
No właśnie chyba muszę sobie przygotować jakąś kąśliwą uwagę odnośnie kulturalnego zwracania się do mnie
Czy techniki sprzedażowe to nie powinny uwzględniać zasad dobrego wychowania? Ja nie lubię zmniejszania dystansu na siłę, sprzedawca ma się tak postarać sprzedać swój towar/usługę/cokolwiek, żebym ja się zainteresowała i to kupiła, a nie brać mnie na "bliskie kontakty"...
|
|
Powrót do góry |
|
|
strzyga
Moderator
Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 19995
Przeczytał: 5 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Wawa Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 21:32, 12 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
to jest tylko jedna z metod stosowana raczej przez pewniejszych siebie. Zdrabanianie jakiekolwiek jest niedopuszczalne przy sprzedaży!!!
|
|
Powrót do góry |
|
|
okoani
za stara na te numery
Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 1873
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Roztocze ;) Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 7:28, 13 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Mi też się nie podoba takie spoufalanie - efekt jest odwrotny od zamierzonego, bo od razu nastawiam się negatywnie do tego co taka osoba ma mi do powiedzenia.
A wprost nie cierpię jak ktoś zdrabnia moje imię - mam kolegę, który mówiąc do mnie 6 zdań potrafi 7 razy wypowiedzieć zdrobnienie mojego imienia. Aż mnie ciarki przechodzą Całe szczęście niewiele osób tak się do mnie zwraca...
|
|
Powrót do góry |
|
|
abeba
Gość
|
Wysłany: Wto 8:40, 13 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
a ja dla odmiany lubię mieć taką możliwość wobec sprzedawcy. Zwłaszcza w moim banku w Polsce lubiłam fakt, że mogłam coś załatwiać z panem Krzysztofem lub panią Moniką. Albo w dziekanacie jedyny sensowny człowiek to ten, do którego mogłam mówić Panie Rafale.
A tutajze wszystkim się jest na ciao, z nauczycielkami w żłobku po imieniu. I nie ma ceregieli, co za ulga:)
|
|
Powrót do góry |
|
|
Smużka
za stara na te numery
Dołączył: 24 Wrz 2009
Posty: 2973
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: W-wa Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 9:12, 13 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Ja się do nikogo tak nie zwracam... i nieznoszę, gdy do mnie tak się ktoś zwraca.
Nie podoba mi się takie "zmniejszanie dystansu".
Mojego szefa doprowadza to do wściekłości, bo jego imię brzmi dziwnie, gdy się go nie zdrobni i takie Panie+imię brzmi tragicznie....
|
|
Powrót do góry |
|
|
szarotka
za stara na te numery
Dołączył: 08 Sty 2008
Posty: 2686
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Wto 15:15, 13 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
mi raczej dobrze się kojarzy. W pracy do starszych osób się tak zwracam. Natomiast jak by ktoś dzwonił nieznajomy to by mnie zdenerwował, ale jak już coś jest w środku załatwiania (np.. kredyt) to już nie. A jeśli chodzi o relacje lekarz/pacjent to jest to jestem jak najbardziej za. Lekarz to nie jest ktokolwiek, a ktoś, komu i tak powierza się intymne i ważne kwestie wiec takie jak piszecie zmniejszenie dystansu by mi pomogło w relacji. Łatwiej o coś zapytać, albo powiedzieć, że się nie rozumie
|
|
Powrót do góry |
|
|
Gagusia
za stara na te numery
Dołączył: 04 Lip 2006
Posty: 5163
Przeczytał: 2 tematy
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Wto 20:16, 13 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
szarotko, wśród znajomych osób, czy tak jak mówisz, jak już masz jednego pana, z którym załatwiasz sprawy kredytowe, to rozumiem. Mnie chodzi o to, że dzwoni do mnie facet z banku, w którym mam kredyt na coś tam i wali do mnie z miejsca "pani ..., ma pani u nas kredyt, ładnie pani spłaca raty, mamy do zaproponowania bla bla bla (jakaś oczywiście świetna oferta, która mnie guzik interesuje)...".
A zwracanie się do pacjenta per "panie Michale" nie leży mi zupełnie, zwłaszcza, jeżeli ów pan Michał jest ode mnie np. 40 lat starszy , to by było takie protekcjonalne i wg mnie pozbawione szacunku do tego człowieka.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Dona
za stara na te numery
Dołączył: 19 Cze 2006
Posty: 12434
Przeczytał: 3 tematy
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto 22:30, 13 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
a ja tam sie cieszę, jak jestem dla jakiegos mojego klienta "panią B."
sama tez sie w podobny sposób zwracam do klientów.... nie myślałam nigdy o tym, ze to sie moze komus nie podobac...
raczej podkreslam tym fakt, ze klient jest dla mnie konkretną osobą, a nie pierwszą lepszą panią/panem...
Ostatnio zmieniony przez Dona dnia Wto 22:31, 13 Paź 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
|