|
..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ ...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
strzyga
Moderator
Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 19992
Przeczytał: 6 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Wawa Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 18:20, 09 Wrz 2011 Temat postu: |
|
|
u nas teoretycznie też, ale co zrobić jak się oderwała kieszeń na przerwie? przypiąć agrafką? - no szalenie elegancko to wygląda!
Cytat: | Olenkita napisał:
Ale zasmakuja troche skromnosci i poczuja, ze szkola to nie jest teren do popisowek.
Łudzisz się
|
dokładnie
Smużka, ja w efekcie zakazu farbowania chodziłam w dwukolorowych włosach - w połowie blond (od końcówek w górę), w drugiej połowie brąz (od nasady w dół), więc możecie sobie wyobrazić jak szalenie estetycznie to wyglądało
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Smużka
za stara na te numery
Dołączył: 24 Wrz 2009
Posty: 2973
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: W-wa Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 18:35, 09 Wrz 2011 Temat postu: |
|
|
Moja koleżanka pisała piórem i zawsze miała cały palec na czarno zafarbowany, bo jakoś tak trzymała pióro, że stalówki dotykała.
Też nie wyglądało to estetycznie, ale co zrobić? Nawiasem mówiąc do tego palca dyrektorka też sie kiedyś przyczepiła, ale w końcu odpuściła, bo kumpela nie umiała go domyć, a nie chciała pisać długopisem.
Rozumiem, że w zwykłych ciuchach się kieszenie nie odrywają, ani guziki?
Ja nie wiem, cze celem była tu estetyka (we wprowadzeniu mundurków). Nie zastanawiałam się.
|
|
Powrót do góry |
|
|
fresita
Moderator
Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 19038
Przeczytał: 3 tematy
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 18:48, 09 Wrz 2011 Temat postu: |
|
|
to nie jest kwestia ponoszonych kosztów, to jest kwestia naszej chorej mentalności, że jak coś jest obowiązkiem, to trzeba od razu to zanegować. W mojej szkole były mundurki od początku reformy-błękitne koszulki polo na ciepłe dni(bardzo ładnie i twarzowo wyglądli w tym wszyscy) i kamizelki na chłodniejsze dni. dzieciaki wyglądały super, ale rodzice tego nie wytrzymali-no bo jak to, on markowe ciuchy kupuje po kilka stów a komu się dziecko pochwali i wywyższy skoro zakrywa to mundurek? Jeden o mały włos dyrowi oczu nie wydrapał, bo on nie o taką Polskę walczył, aby dziecko mundurek nosiło(zwłaszcza on, z rok starszy ode mnie...)córka mojej przyjaciólki mieszkająca w UK, nosi od 4 roku życia mundurek, marynarkę, koszulkę, spódniczkę podkolanówki albo połgetry na zimę-można poszpanowac co njawyżej butami-choć i tak nie za bardzo, bo jest jeden kolor narzucony-czarny.moja przyjaciółka powiedziala, że to jest kapitalny pomysł, owszem wydała na zestaw trochę pieniążków, ale mówi, że oszczędza na pozostałych ubraniach, nie ma fochów typu:ja tego do szkoły nie założę, bo się ktoś tam będzie śmiać; wszyscy nosza to samo. a wyglądaja te dzieciaczki w tym przecudnie. uważam, że skoro na farbę do włosów, kosmetyki do makijażu ew. tipsy z ozdobnikami maja, to 49 zł na mundurek też... kwestia podejścia, pokazania, że to jest szkoła a nie plaża czy też dom publiczny, że tak jak w firmie obowiązuje dress-code tak i w szkole tez powinien.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Olenkita
za stara na te numery
Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 4904
Przeczytał: 5 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 19:04, 09 Wrz 2011 Temat postu: |
|
|
Fresita-bingo! W stu procentach sie zgadzam! No i uwazam, ze te ujednolicone stroje czy mundurki stanowia element szkolnej dyscypliny, ktora nalezy uszanowac. Bo teraz to nauczyciel czy dyrekcja to nie ma prawie nic do powiedzenia bo rodzice wiecznie niezadowoleni i zamiast stosowac sie do szkolnych wymogow to sami jakies rzeczy probuja narzucic.Dawniej dyskusji nie bylo. A pozniej dzieci tez takie rozwydrzone jak i szanowni rodziciele...
|
|
Powrót do góry |
|
|
Kryśka
posiadacz wiedzy tajemnej NPR
Dołączył: 18 Lip 2006
Posty: 1030
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pią 19:09, 09 Wrz 2011 Temat postu: |
|
|
Nie jestem taka pewna, że to absolutnie jest kwestia kosztów: w znajomej szkole mundurek miał składać się z marynarki i spódniczki/spodni. Koszt to ok. 100 zł. (nie pamiętam dokładnie, ale tego rzędu kwota). Wielu rodziców w roku musiałoby kupić po 2 sztuki, bo albo dzieciak zniszczył albo wyrósł. A co jak w domu np. czworo dzieci?
Normalne, "cywilne" ciuchy można kupić używane, dostać od znajomych, których dzieci wyrosły, uszyć samemu - i w ten sposób zaoszczędzić. Przy tych mundurkach się nie dało.
Choć, tak na marginesie, jak wprowadzano obowiązkowe mundurki w 2007 r. to niechęć wśród moich znajomych budził nie tyle sam pomysł, ile osoba autora (min. Giertych)
|
|
Powrót do góry |
|
|
fresita
Moderator
Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 19038
Przeczytał: 3 tematy
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 19:17, 09 Wrz 2011 Temat postu: |
|
|
a tenże autor tak przez większość opluwany był jednym z najlepszych ministrów edukacji jak był no poza jego wybrykiem z maturą, ale na szczęście wycofał sie z tego.większosć n-li często powtazra:giertychu wróc
|
|
Powrót do góry |
|
|
strzyga
Moderator
Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 19992
Przeczytał: 6 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Wawa Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 19:36, 09 Wrz 2011 Temat postu: |
|
|
Smużko, ale bluzkę by u nas można było zmienić nawet od ręki, a mundurek nie da się tak. poza tym jak jedną rzecz nosisz przez prawie 10 msc to jest trochę mniej odporna na zniszczenia niż bluzka, która zakładasz co jakiś czas.
co do giertycha to fakt
u nas mundurek kosztował chyba ok 300 zł.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Nana
za stara na te numery
Dołączył: 31 Paź 2009
Posty: 3108
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 19:47, 09 Wrz 2011 Temat postu: |
|
|
fresita napisał: | W mojej szkole były mundurki od początku reformy-błękitne koszulki polo na ciepłe dni(bardzo ładnie i twarzowo wyglądli w tym wszyscy) i kamizelki na chłodniejsze dni. dzieciaki wyglądały super,
|
fuj! błękit! niecierpię tego koloru! W życiu nie założyłabym niczego w tym kolorze. To kwestia gustu, dla jednych są koszulki twarzowe, a dla drugich - koszmarna ohyda.
fresita napisał: | , to 49 zł na mundurek też... |
49? hmm nie znam realiów, ale weszłam sobie z ciekawości na szkołę podstawową na moim osiedlu. cennik: koszulka polo 50, blusa 70, sweter 70, koszula męska/ damska z krótkim 65. Z moich kalkulacji wychodzi trochę więcej niż 49. Poza tym nie kupię po 1 sztuce.
Kryśka napisał: | w znajomej szkole mundurek miał składać się z marynarki i spódniczki/spodni. Koszt to ok. 100 zł. ([/size] |
pewnie powiecie, że wybrzydzam, ale ja nienawidzę spódniczek. W życiu byłam zaledwie kilka razy w czymś takim. Dostałabym na głowę, gdyby kazali mi przez 10 miesięcy w roku nosić spódniczki. Mam chorowite stawy kolanowe i nawet latem chodzę w długich spodniach, bo inaczej przewieje mi kolana i będzie wykręcać ból. W jaki sposób miałabym ochronić się przed niewygodą i bólem?
Ostatnio zmieniony przez Nana dnia Pią 19:53, 09 Wrz 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
fresita
Moderator
Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 19038
Przeczytał: 3 tematy
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 20:03, 09 Wrz 2011 Temat postu: |
|
|
a jakbys mieszkala np. w anglii to nie dostosowalabys sie jakbys musiala? mojej przyjaciolki corcia ma chabrowy mundurek-tez cudnie w nim wyglada
|
|
Powrót do góry |
|
|
Nana
za stara na te numery
Dołączył: 31 Paź 2009
Posty: 3108
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 20:08, 09 Wrz 2011 Temat postu: |
|
|
może i bym się dostosowała, jakbym miała cień wyboru (spodnie lub spódniczka, błękity lub zielenie - zamiennie).
ale ja dostosowywać się nie znoszę. Dlatego nie wybrałam zawodu mundurowego [więcej, nie mogłabym zostać świadkiem Jehowy, bo tam na zgromadzenia kobiety muszę chodzić w spódnicach ] i cieszę się, że w szkole to mnie ominęło. (i mam nadzieję, że moje dzieci też tego nie doświadczą, bo ktoś w końcu zrezygnuje z tego przebierania)
Ostatnio zmieniony przez Nana dnia Pią 20:09, 09 Wrz 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Smużka
za stara na te numery
Dołączył: 24 Wrz 2009
Posty: 2973
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: W-wa Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 20:14, 09 Wrz 2011 Temat postu: |
|
|
Nie pamiętam, czy to Gok czy ktoś inny, ale mówił bardzo ważną (prawdziwą) rzecz.
Cenę danej rzeczy podziel przez ilość razy, jaką ją użyjesz (żeby mieć koszt jednorazowego założenia ubrania). W ten sposób byle sweterek wyjdzie dużo droższy niż mundurek, który się nosi codziennie.
W sumie to 'najtańsze' są obrączki ślubne.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Aniąt
za stara na te numery
Dołączył: 29 Wrz 2006
Posty: 5116
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Mazowsze Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 20:34, 09 Wrz 2011 Temat postu: |
|
|
Smużka, fajne a najdroższa suknia ślubna
|
|
Powrót do góry |
|
|
elemka
za stara na te numery
Dołączył: 31 Sie 2011
Posty: 2172
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Zachodniopomorskie Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 20:54, 09 Wrz 2011 Temat postu: |
|
|
I właśnie to jest ten problem Nana. Ty byś się nie dostosowała. Jeśli coś ma się poprawić to nie powinno być '' ja bym się nie dostosowała'' itp. Właśnie w tym problem. Poza tym o ile dobrze pamiętam to mundurki były wybierane przez dyrekcje szkoły w porozumieniu z rodzicami. Co do ceny jak i do wzoru. Przynajmniej u nas w mieście
Poza tym mundurki są dosyć mocne i wytrzymałe. Nie niszczyły się tak szybko. A w szkole u mojego bratanka dzieci, które wychodziły ze szkoły zostawiały swoje mundurki dla młodszych, których rodziców nie stać. Była też pomoc finansowa dla takich dzieci.
|
|
Powrót do góry |
|
|
mamma
za stara na te numery
Dołączył: 24 Sty 2010
Posty: 7569
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Polska Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 7:38, 10 Wrz 2011 Temat postu: |
|
|
dokładnie elemka
ja też jestem za mundurkami
|
|
Powrót do góry |
|
|
Agrafka
za stara na te numery
Dołączył: 27 Sie 2008
Posty: 1796
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 8:14, 10 Wrz 2011 Temat postu: |
|
|
Ja też jestem za mundurkami. (Chodziłam do tej samej szkoły, co Smużka.)
Myślę, że dużo zależy od nastawienia rodziców, bo jeśli oni są przeciw i go różnie wyrażają, to jak ma się dziecko dostosować. Chciałabym, aby jednolity szkolny strój (niekoniecznie workowaty fartuch) był czymś normalnym. Tak jak pisały dziewczyny, szkoła to nie rewia. Jak nasze pokolenie chodziło do szkoły, wydaje mi się, że pępków na wierzchu było mniej. A teraz - nie dość, że pępki na wierzchu, to siądzie takie dziewczę w ławce i osoba z tyłu ogląda jakie ma stringi...
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna
-> Strefa gadania o wszystkim i niczym Idź do strony Poprzedni 1, 2, 3, 4 ... 17, 18, 19 Następny
|
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni 1, 2, 3, 4 ... 17, 18, 19 Następny
|
Strona 3 z 19 |
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
|